wtorek, 13 listopada 2018

Byłam tam - Modry Ganek


Modry Ganek www.soclosesogood.pl
Miał być Dolny Śląsk i odkrywanie Kotliny Kłodzkiej. Cały tydzień upłynął mi na szukaniu kwatery i planowaniu tego pobytu. A potem nastąpił nagły zwrot akcji i... wylądowaliśmy w przeuroczym Modrym Ganku, nowo otwartym gospodarstwie agroturystycznym na Mazurach. I to była najlepsza decyzja, jaką mogliśmy podjąć. Moja intuicja kolejny raz zdała egzamin.

 Z jednej strony czułam wewnętrzną presję, żeby ruszyć w jakieś nieznane nam dotąd rejony, odkryć coś nowego. Z drugiej strony strony tak bardzo chciało nam się zaszyć w jakimś spokojnym miejscu i po prostu odpocząć. I żeby jeszcze ktoś podsunął pod nos gotowe gotowe jedzenie, i żeby nie trzeba było daleko jechać (zniecierpliwiona dwulatka w aucie to złoooo). Nocleg w Kotlinie Kłodzkiej zarezerwowany, wszystko względnie zaplanowane, i wtedy pada kluczowe pytanie - “a może wcale nie chcemy tam jechać? może innym razem?”. I jak na zawołanie na Instagramie wyskakuje mi profil Modrego Ganku, który ogłasza, że właśnie się otworzyli i można już do nich przyjeżdżać.  Dziwię się, bo jakoś nie kojarzę takiego miejsca, ale szybko się okazuje, że to niegdysiejszy profil “walimisiedach”, czyli instagramowa opowieść o pozytywnie szurniętej rodzince, która zamieniła nowy wygodny dom na zrujnowane poniemieckie gospodarstwo.  Szybka wymiana maili z Agnieszką, decyzja i jedziemy!
Modry Ganek www.soclosesogood.pl
Modry Ganek www.soclosesogood.pl
Modry Ganek położony jest zaledwie 200 km od Warszawy (wieś Kalwa koło Gierzwałdu). Bardzo blisko stamtąd do Olsztynka, do Ostródy i na Wzgórza Dylewskie. Sama Kalwa to zaledwie kilka dość oddalonych od siebie gospodarstw. Modry Ganek jest domem Agnieszki, Marka, ich dwóch córek (Mani lat 9 i kilkumiesięcznej Irenki) oraz gromady zwierząt - dwóch psów, pięciu koni i kotów, których nie zdołałam policzyć. Gospodarstwo otoczone jest przez lasy, wzgórza i wąwozy z małymi strumieniami. Tuż za progiem zaczyna się Park Krajobrazowy Wzgórz Dylewskich, z najwyższym wzniesieniem północno-wschodniej Polski – Dylewską Górą.
Modry Ganek www.soclosesogood.pl
Modry Ganek www.soclosesogood.pl
W Modrym Ganku dla gości przeznaczone są tylko dwa pokoje, dzięki czemu jest bardzo kameralnie. Dla mnie to ogromny atut. To idealna miejscówka np. dla dwóch zaprzyjaźnionych rodzin czy grupy przyjaciół.

Pokoje oddzielone są od siebie wspólną kuchnią. Jest tam wszystko, czego potrzeba, żeby samodzielnie przygotować posiłek, a potem go skonsumować przy dużym stole i posiedzieć przy winie. Kiedy pada deszcz, można też przysiąść na uroczym ganku, a jeśli macie takie życzenie to Agnieszka wyczaruje Wam tam po zmroku super romantyczny klimat wśród świec.
Modry Ganek www.soclosesogood.pl
Modry Ganek www.soclosesogood.pl
Najpiękniejszą częścią całego gospodarstwa jest dla mnie przeuroczy sad za domem. Jeść posiłek w takim miejscu czy wylegiwać się w hamaku to jest przyjemność nie do opisania.  Kiedy Agnieszka i Marek kupili to miejsce, wszyscy radzili im, aby stare, liche jabłonki zastąpić nowymi drzewami. Na szczęście puścili te rady mimo uszu. W  tym roku jabłonki odwdzięczyły im się niewiarygodnym urodzajem owoców, a Marek z tego powodu zdobył nową umiejętność, jaką jest produkcja cydru:)
Modry Ganek www.soclosesogood.pl
Modry Ganek www.soclosesogood.pl
Na miejscu można wykupić posiłki, tylko uwaga - w Modrym Ganku nie zjecie mięsa. Gospodarze są wegetarianami i taką kuchnię serwują też swoim gościom. Możecie liczyć na smaczne, domowe posiłki przygotowane przez Marka w dużej mierze z warzyw z przydomowego permakulturowego ogrodu i ekologicznych produktów z zaprzyjaźnionych gospodarstw.
Modry Ganek www.soclosesogood.pl
Modry Ganek otworzył się dla gości pod koniec sierpnia i byliśmy pierwszymi mieszkańcami pokoju Lazurowego. Wszystko jest świeżutkie, pachnące nowością. Wystrojem wnętrz zajmowała się Agnieszka. Na pierwszy rzut oka widać, że ma do tego nie lada smykałkę, a efekt jej pracy w 100% trafia w mój gust. Oszczędnie urządzone, ciepłe i przytulne wnętrza. W duchu vintage, ale nowoczesne i bardzo wygodne. I te piękne tapety! Sami zobaczcie:
Modry Ganek www.soclosesogood.pl
Modry Ganek www.soclosesogood.pl
Modry Ganek www.soclosesogood.pl
Modry Ganek www.soclosesogood.pl
Modry Ganek www.soclosesogood.pl
Modry Ganek www.soclosesogood.pl
Modry Ganek www.soclosesogood.pl
Modry Ganek jest bardzo dobrze przygotowany do goszczenia rodzin z dziećmi. Na maluchy czekają wszelkie niezbędne akcesoria (krzesełko do karmienia, wanienka, łóżeczko turystyczne, nakładka na sedes, podest do umywalki). Pokoje gości znajdują się na piętrze, na które prowadzą dość strome schody, ale są zabezpieczone solidną bramką. Po obejściu wałęsają się dwa duże, ale super przyjazne psy. Nasza Pola czasem uciekała od Stefana, choć nie ze strachu, a dlatego, że przytłaczał ją swoją miłością:)
Modry Ganek www.soclosesogood.pl
Modry Ganek www.soclosesogood.pl
Zabierając dzieci do Modrego Ganku zafundujecie im prawdziwe wiejskie, dzikie wakacje. Nie ma tutaj placu zabaw czy innych tego typu atrakcji. Jest za to różnorodna, naturalna przestrzeń, którą można do woli eksplorować. Luz, swoboda, możliwość uruchomienia własnej wyobraźni. Fenomenalną przewodniczką po tym świecie jest 9-letnia Mania, przy której przybysze z miasta na pewno nie mają szans na nudę. Widziałam - wiem, co mówię:)
Modry Ganek www.soclosesogood.pl
Modry Ganek www.soclosesogood.pl
Modry Ganek www.soclosesogood.pl
Modry Ganek www.soclosesogood.pl
Modry Ganek www.soclosesogood.pl
Obecne w gospodarstwie konie są również do dyspozycji gości - tych, którzy już siedzieli w siodle, i tych początkujących. Dzieci mogą oswajać się ze zwierzętami nie tylko na padoku, ale też podczas spacerów dydaktycznych po okolicy.
Modry Ganek www.soclosesogood.pl
Modry Ganek www.soclosesogood.pl
Modry Ganek www.soclosesogood.pl
 Bohaterowie książki “Cisza i spokój” Natalii Sosin-Krosnowskiej (moją recenzję znajdziecie TUTAJ) radzili tym, którzy marzą o wyprowadzce na wieś, aby przed podjęciem ostatecznej decyzji pomieszkali jakiś czas poza miastem, najlepiej zimą, albo jesienią, i zobaczyli w praktyce, jak wygląda wiejska codzienność bez retuszu.  Modry Ganek idealnie nadaje się na taki eksperyment. Obserwując życie Nowickich można dokładnie zobaczyć, czym to pachnie. Patrzyliśmy na Marka i Agnieszkę, jak przez cały dzień uwijają się w gospodarstwie, przy dzieciach, przy zwierzętach i jeszcze dla nas gotują, i naprawdę robiło nam się coraz bardziej głupio, że w naszym wygodnickim miejskim życiu narzekamy czasem na nadmiar obowiązków, jesteśmy poirytowani brakiem czasu dla siebie. A oni tacy zadowoleni i wyluzowani, naprawdę nam tym zaimponowali. Bo Aga i Marek to w ogóle świetni ludzie, bezpośredni i otwarci. Czuliśmy się tak, jakbyśmy przyjechali na wakacje do znajomych. Fajni ludzie tworzą fajne miejsca, tak po prostu jest.
Modry Ganek www.soclosesogood.pl
Modry Ganek www.soclosesogood.pl
Obserwuję różne blogi o tematyce pokrewnej do mojego i coraz częściej odnoszę wrażenie, że dla wielu głównym atrybutem tzw. “miejsca z klimatem” są wystylizowane wnętrza jak z katalogu, które dobrze prezentują się na instagramowych fotkach. W Modrym Ganku pięknych ujęć na Insta też nie brakuje, ale klimat to dla mnie przede wszystkim ludzie, którzy tworzą to miejsce i trudno uchwytna atmosfera, którą dzielą się ze swoimi gośćmi. Zresztą inny charakter mają obiekty typowo turystyczne, a inny takie miejsca jak Modry Ganek, które przede wszystkim są czyimś domem, a pokoje dla gości są tak trochę przy okazji. Tutaj wchodzimy prosto w czyjeś życie i sami też nie będziemy anonimowymi turystami. Czas spędzony w Modrym Ganku na pewno był dla nas czymś więcej niż tylko wygodnym wypoczynkiem. Kochani gospodarze Modrego Ganku - bardzo Wam za to dziękujemy!

I jeszcze jedno! Jeśli przyjdzie Wam ochota, aby zobaczyć coś w okolicy to ko-niecz-nie musicie wybrać się do Skansenu w Olsztynku (www.muzeumolsztynek.com.pl). To jest prawdziwa perła wśród polskich skansenów i prawdziwie magiczne miejsce. Na końcu zwiedzania zajrzyjcie do Pijalni Ziół i Mieszanek Ziołowych (www.facebook.com/pijalniaziol/).
Skansen w Olsztynku www.soclosesogood.pl
Tylko jakby co to nie idźcie na obiad do karczmy na terenie Skansenu. Lepiej nakarmić brzuchy w Restauracji z Zielonym Piecem (www.zielonypiec.pl), która rokrocznie trafia do żółtego kalendarza Gault&Millau, co jest najlepszą rekomendacją. Króluje tam tradycyjna kuchnia polska, wystrój lokalu nawiązuje do czasów międzywojnia, w tle lecą przedwojenne szlagiery - jest naprawdę miło.
Obsługa mogłaby być trochę milsza, a w karcie przydałoby się więcej opcji bezmięsnych, ale to już moja opinia.

A tędy zapraszam do Modrego Ganku:

Gospodarstwo Agroturystyczne Modry Ganek
Kalwa 4, 14-107 Gierzwałd
https://modryganek.blog
www.facebook.com/modryganek 

Modry Ganek www.soclosesogood.pl


4 komentarze:

  1. Pamiętam, jak byliśmy stremowani Waszym przyjazdem, wiedząc, że Ania prowadzi opiniotwórczego bloga o tematyce jak wyżej. I pamiętam jak ten stres opadł jak się z Wami przywitaliśmy :). Dziękujemy Wam, że jesteście współtwórcami naszej opinii o tym, że nie ma lepszej pracy jak ta, gdzie zarabiasz robiąc to co lubisz. A my przecież lubimy gościć fajnych ludzi! Pozdrawiamy Was cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  2. I przywołałas lato w ten mglisty jesienny wieczór, zresztą myślę, że jesianią w Ganku jest jeszcze ciekawiej. To prawda, ze fajni ludzie tworzą fajne mijsca, chciałabym kiedyś zaszyć się w Modrym ganku, póki jeszcze mam czas i zanim otworzę swoje miejsce z klimatem:) Która nazwa bardziej Ci się podoba Młynek, czy Ziemolina?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisząc ten post wróciłam na chwilę do tych idealnych dni, które spędziliśmy w Kalwie i to było baaardzo miłe. A co do Twojego pytania - chyba bardziej przyjazny i bardziej bliższy mojemu sercu jest Młynek:)

      Usuń

TOP