poniedziałek, 21 maja 2018

Byłam tam - SIEDLISKO NIEDZIELA

Siedlisko Niedziela
Luz, odpoczynek, beztroska, czas dla siebie. Dla wielu z nas z tym właśnie kojarzy się niedziela. Ja tak będę wspominać krótki, ale bardzo miły majowy pobyt w mazurskim Siedlisku Niedziela (pierwszy od dwóch lat wyjazd bez dziecka!).

Siedlisko znajduje się na obrzeżach wsi Zyndaki, ok. 14 km od Mrągowa. Mam ogromny sentyment do tej okolicy - jako dziecko przyjeżdżałam do sąsiednich Warpun do mojej prababci. To dla mnie najpiękniejsza część Mazur – jeziora na każdym kroku,  pagórkowaty teren dostarczający boskich widoków, kręte mazurskie drogi przypominające zielone tunele z drzew, przydrożne kapliczki.
Siedlisko Niedziela
Siedlisko Niedziela
  Fot. Ela Moore
Dla tych pięknych okoliczności przyrody właściciele Siedliska Niedziela – pani Dzidka i pan Darek - porzucili Warszawę. Mazury nie były ich pierwszym wyborem, droga do Zyndaków była dość kręta i wiodła przez… Kazimierz Dolny. Jak to często bywa, znaleziona przypadkiem działka okazała się strzałem w dziesiątkę, i w ich serca.
Siedlisko Niedziela
Siedlisko Niedziela zostało urządzone w starym mazurskim gospodarstwie.  Jest położone na wzgórzu, dzięki czemu goście dostają tu w pakiecie piękne widoki na mazurskie pola i lasy. Pokoje dla gości - a jest ich zaledwie kilka – mieszczą się w dawnym budynku gospodarczym. Siedlisko pierwszych gości przyjęło w zeszłym roku, a tak naprawdę pełną parą ruszyło dopiero tej wiosny. Pachnie tu więc jeszcze nowością, jest bardzo czysto i schludnie. W wielu miejscach wykorzystano stare drewno, które nader wyraźnie przypomina o wieku tych murów – jeśli wieczorem usłyszycie dość głośne chrobotanie to nie szukajcie myszy czy innych gryzoni. To buszują mieszkańcy drewnianych belek:)
Siedlisko Niedziela
Siedlisko Niedziela
Goście mają do dyspozycji przytulną kuchnię z częścią jadalnianą, taras przed domem, altanę z grillem, sad, w którym można się rozłożyć na kocu lub na zbitej z palet leżance, niewielki staw z pomostem. Teren wokół domu jest dość rozległy. Nawet przy pełnym obłożeniu pokoi każdy znajdzie tu dla siebie ustronne miejsce.
Siedlisko Niedziela
Siedlisko Niedziela
Siedlisko Niedziela
Siedlisko Niedziela
 Fot. Ela Moore
Z myślą o gościach właściciele przeobrazili starą stodołę w tzw. Stodołę Kreatywną. Ma ona służyć gościom za świetlicę, w której można po prostu posiedzieć w razie niepogody, albo dać upust swoim twórczym zapędom dziergając makatki, malując czy tkając na krosnach. 
Siedlisko Niedziela
Siedlisko Niedziela
 Fot. Ela Moore
W Siedlisku Niedziela wszyscy są mile widziani – małe dzieci, czworonogi (bez dodatkowych opłat!), pary, albo kilkuosobowe grupy. 

Uwaga, rodzice  – nie znajdziecie tu placu zabaw, ani typowych dziecięcych atrakcji  (trampolina i te sprawy).  Takie rozrywki oferuje w razie czego oddalona o 7 kilometrów Polska Wieś.  Rodzinom szczególnie będzie wygodnie w pokoju „Zielone wzgórza”, który składa się z dwóch pomieszczeń.
W Siedlisku mieszka suka Nela i kilka kotów, więc przed przyjazdem z pupilem warto skonsultować się z właścicielami, czy dany „typ” czworonoga na pewno będzie mógł zostać ugoszczony. 

Za dodatkową opłatą goście mogą wykupić śniadania, które są tutaj oferowane w formie „kosza śniadaniowego” – o ustalonej porze dostajemy kosz z produktami i obsługujemy się sami. To moim zdaniem bardzo fajne rozwiązanie.
Siedlisko Niedziela
Inne posiłki można przyrządzić sobie samemu, kuchnia jest wyposażona we wszystko, co trzeba.
Siedlisko Niedziela
Siedlisko Niedziela
Jeśli nie macie ochoty na gotowanie, najbliższą (i niestety jedyną w bliskiej okolicy) restaurację znajdziecie w Warpunach. To niedaleko, można tam pójść nawet na piechotę, spacer zajmie Wam jakieś pół godziny. W Restauracji we Młynie goście Siedliska Niedziela mają 10% rabatu. Jedzenie jest ok, kawa natomiast fatalna… W sezonie, szczególnie w weekendy, jest tam spory ruch, więc warto wcześniej zarezerwować stolik. Rok temu przyjechaliśmy tam na obiad z Siedliska Błominko
i zostaliśmy odprawieni z kwitkiem, lokal był wypełniony po brzegi. Głodni i źli musieliśmy jechać do Biskupca.
Siedlisko Niedziela
Siedlisko Niedziela
Jeśli będziecie w tych stronach, obowiązkowo zajrzyjcie do Rancza Frontiera (www.seryowcze.pl). Znam je ze słyszenia od lat, ale jakoś nigdy wcześniej nie udało mi się tu zajrzeć. Produkowane tutaj sery z mleka krowiego i owczego chyba wszystkie możliwe nagrody w naszym kraju, teraz ruszają na podbój zagranicy. Nie kosztują mało, ale warto skusić się chociaż na mały kawałek. Czegoś takiego nie kupicie w żadnym supermarkecie. Rodzice będą mieli frajdę z serów, a dzieciaki z możliwości obcowania ze zwierzętami. Spotkają tu psy, owce, krowy, konie, kury, indyki i perliczki. Fantastyczne miejsce!
Siedlisko Niedziela
Siedlisko Niedziela
Siedlisko Niedziela
Fot. Ela Moore
W okolicy można zaopatrzyć się też w miody, ryby czy jaja kur zielononóżek, które hoduje niegdysiejszy juror „Tańca z Gwiazdami” Piotr Galiński. 

Siedlisko Niedziela to urocze, kameralne miejsce, idealne do tego, żeby się trochę ponudzić, zresetować, ukoić wymęczoną miastem duszę, nacieszyć oko przyrodą. Zafundujcie sobie przedłużoną niedzielę i odwiedźcie Siedlisko w Zyndakach, a potem koniecznie napiszcie mi jak było:)

Siedlisko Niedziela
Zyndaki 53

www.facebook.com/SiedliskoNiedziela/

 PS Elu, dziękuję za najlepsze towarzystwo! :*
Siedlisko Niedziela
Fot. Ela Moore

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

TOP